NASZE WYBORY

 

Kiedy uwolnisz to, kim teraz jesteś, staniesz się tym, kim możesz być.

Jesień to taki czas, który nastraja nas do przemyśleń, refleksji i wzruszenia. Zapadamy w pewien rodzaj letargu, który każe nam zwolnić i wsłuchać się w siebie. To nie musi być przygnębiające czy smutne, więc niech to stanie się czymś na kształt ,,Odkrywania Siebie" i tego, co znajduje się w naszej wewnętrznej przestrzeni. Możemy tam ujrzeć wspaniałe sekrety, ale nierzadko też wstydliwe ukrywane nasze ,,niedostatki".

Chciałabym w tym przedświątecznym czasie zaproponować Wam odegranie pewnej roli. Jest to rola tzw. ,,obserwatora", który nie ocenia, nie krytykuje patrząc na siebie i innych, akceptuje to, co jest. Czas przed nami wymaga zrozumienia wielu nowych procesów toczących się przed naszymi oczyma. Choć na razie to, co nas obecnie kształtuje może być dla wielu poza zrozumieniem i wyborem.

Jeden z Mistrzów, Tobiasz, dał taką radę: Gdy  nie rozumiesz jeszcze tych przemian i targają Tobą różne wątpliwości, ,,zejdź sobie z drogi". Obserwuj i bądź w tym procesie, a doświadczając go, zrozumiesz!

Jak myślicie dlaczego każda zmiana zawsze budzi w nas strach, dlaczego nawet nie chcemy rozumieć i zadawać pytań. Czy naprawdę to, co widzimy dziś wokół nas napawa nas radością i dumą? Czym jest  życie? 

Saint Germain powiedział: Życie to gra, której reguły wybieramy sami i tylko my możemy tę grę zakończyć!

Co jest do tego potrzebne? Nasz świadomy wybór, który każe nam stanąć ze sobą twarzą w twarz i odważnie spojrzeć od środka. To dla wielu nie będzie łatwe. Jednak świat się nie zmieni, gdy nasze postrzeganie, nasze osądy, nasza świadomość w rozróżnieniu dobra i zła nie stanie się inna.

Dobrze byłoby przyswoić sobie takie słowo ,,doświadczenie", bo jest ono bardzo ważnym elementem w naszej Nowej Drodze!

Jesteśmy zarazem ,,Jasnością i Ciemnością". Od zawsze jest to gra dwóch przeciwstawnych sobie sił, które mogą tworzyć iluzję rzeczywistości i które zawsze będą obok nas niezależnie czy tego chcemy, czy nie.

Ta iluzja towarzyszy nam przeważnie w naszych wyborach, bowiem własny świat budujemy często w oparciu o dyrektywy innych, nasza ,,rzeczywistość" to tak naprawdę ,,rzeczywistość" innych. 

I znów powtórzę słowa Saint Germain'a: Ludzkość od wieków żyje w zbiorowej hipnozie. Naprawdę nie chcemy się z niej wyzwolić? Na tym polega właśnie tzw. ,,świadomość zbiorowa", która narzuca nam prawa i pomysły innych, co powoduje, że w większości żyjemy i działamy jak roboty.

Jest takie powiedzenie: “Ludzie są jak diamenty, należy tylko je oszlifować”. To nie jest prawda, bowiem my już jesteśmy diamentami, jednak naszej doskonałość. Bowiem zrozumienie czym jest Oświecenie, to rozpoznanie naszej Prawdziwej Natury. To pełna świadomość tego, kim jesteśmy. I gdy tak się stanie, już będziemy wiedzieć czym jest prawdziwa Wolność, która zawsze każe nam patrzeć w głąb siebie.

Co jest jedynym z naszych grzechów głównych? Budda - wielki oświecony - powiedział, że świat jest pełen cierpienia, a jego ,,korzeniami" jest Pożądanie, czyli to wszystko, co potrzebne jest nam do zaspokojenia naszych ,,chorych zachcianek". Gdy tego nie ma pojawia się strach, lęk i ból. Jakaś część nas stara się zrozumieć proces zmian. Czy wielu się to udaje? To zależy jakich odpowiedzi szukają i na pewno Rozum im na to nie odpowie. On będzie wdawał się w zbędne dywagacje i jeszcze bardziej zacierał prawdziwy obraz.

,,Hipnoza" stworzyła wielu z nas bezwolnymi ,,kukłami" akceptującymi tylko jedną ,,słuszną prawdę", narzucone ,,systemy" i ,,wartości". 

Tu słowo o religii: wszystkie one pojawiły się w zamierzchłej starożytności. Czym miały być? miały bazować na budowaniu i utrzymaniu nas w Miłości. Czy tak się stało i dlaczego pozwalaliśmy i dalej pozwalamy na wypaczenie tej pięknej idei? Gdy patrzymy na świat dzisiejszy z jego obłudą, kłamstwami i ślepotą, można powiedzieć, że religia w jakimś stopniu zapominając o istotnych przekazach wiary - dobra i miłości – ukazała, jak ,,marną” istotą jest ,,grzeszny” człowiek. I to powoduje, że jest niezdolny Miłości.

Takie rozumowanie jest na pewno wygodne, gdyż pozwala trzymać nas w ryzach strachu i poczucia winy. Jak to się ma do wszechogarniającej i zawsze wybaczającej miłości Boga – niech każdy się nad tym sam zastanowi!

Podkreślę więc mocno! Tam, gdzie panuje brak wiedzy, strach, zniewolenie – tam jest ciemność, ból i smutek, kręcimy się w kółko, jak chomiki w klatce, a przecież moc do zmiany jest w każdym z nas - musimy tylko stać się ,,Suwerenni", myślący i widzący świat poprzez pryzmat swojej Duszy, a nie narzucone przez innych wierzenia i dogmaty, pasujące im, a nie nam.

Tak, wiem, że są pewne tematy, które są trudne i nie powinno się ich poruszać! Powiem tak: nikt i nic nie powstrzyma toczących się zmian - jednak dla każdego z nas przyjdzie taki czas, gdy ,,Prawda" stanie przed nami i zażąda ustosunkowania się do niej. Wówczas wszyscy przejdą (czy będą chcieli czy nie) przez naukę ,,Oświecenia" i ,,Odrzucenia" starych kłamstw - oby tylko nie było za późno!

Zadajmy więc sobie pytani - Na czyich warunkach egzystujesz Ty i Ty w obecnym życiu? Czy to są Twoje cele, pragnienia, plany i Twoje myślenie? Bowiem wszystko tak naprawdę jest już w nas. Nie trzeba się za tym uganiać i ciągle szukać opierając się na mylnych przekonaniach innych.

Dlaczego więc tego nie widzimy i nie czujemy? Anthony de Mello mówi tak: Dostrzeżesz szczęście w swoim życiu, gdy odrzucisz złudzenia, że jesteś taki czy taki, że życie jest trudne i zaprogramowane, ale przez tych, którym na to pozwalasz. Nasze klęski w życiu to nasze wybujałe Ego, nasze złudzenia, nasze półprawdy i ciągłe pragnienia  - więcej i więcej!

Wiedzcie o tym, że bardzo łatwo jest kierować tymi, którzy negatywnie oceniają siebie, są niewolnikami przeszłości czy różnych sytuacji i zakłamywaniem rzeczywistości.

Banalna prawda jest taka: jeśli nie chcemy otworzyć oczu i dostrzec tego, co powinno być naprawione i zmienione, to nic nie zobaczymy, nie zrozumiemy i nic owego nie powstanie w naszej Przestrzeni.

Człowiek został stworzony w imię Miłości i to on jest swoim własnym Kreatorem życia, ale żeby tak się zadziało, każdy z nas musi odmienić Iluzję, że tak nie jest!

Kończąc ten trudniejszy ,,urywek" powiem tak: gdy mówimy lub piszemy o trudniejszych tematach, to nie jest po to, aby kogoś obrazić! Zawsze warto, wyciągając z tego jakieś lekcje, mieć własne przemyślenia i skłonić nas do refleksji, bowiem Ziemia jest miejscem różnego myślenia i różnych postaw. A czy one są właściwe? Niech każdy sam zadecyduje.

A teraz ostatnie rozważania!

Czy znacie słowo synchroniczność?
Upraszczając - to pewne znaczące dla nas zbiegi okoliczności, które w zależności od treści mogą cieszyć i przynieść radość lub dać smutek i cierpienie.

Co powoduje synchroniczność?

Każdy z nas rodząc się przynosi na świat pewne dary. Jedni pracowali nad tymi, jak można je wykorzystać, inni nic z tym nie robili. Z czym te dary są związane? To nasze myśli, uczucia, różne doświadczenia i wiele danych wspomnień. To wszystko (szczególnie teraz) może ukazywać się jako element czegoś kiedyś nam znanego i wówczas znaczącego.

Mogą to być różne wizje i sny: takie sytuacje są jakby ciągiem pewnych zdarzeń, które wydarzyły się w naszym życiu przynosząc jakieś ważne doświadczenia.

Przeżyliśmy wiele żyć i gdybyśmy zadali sobie pytanie ,,Kim jesteśmy?", można by odpowiedzieć! Jesteśmy jakby wiązanką wielowątkowych zdarzeń, sytuacji, doświadczeń o różnym stopniu natężenia, które przeżyliśmy w czasie wszystkich swoich istnień. Transformacja ma za zadanie, pomóc nam w dotarciu do prawdy w nas i „oczyszczeniu” jej z różnych traum i odkrycia kim jesteśmy!

Wówczas też możemy dotrzeć do ,,uwolnienia" Energii, która będzie działać w wibracji serca!

Jak zostało powiedziane: Nigdy nie żałuj niczego, bo ten, kto uważnie szuka, zawsze znajdzie ,,niebo" zamiast ,,nicości".

Każdy z nas jest i był wędrowcem poszukującym właściwej drogi. Jesteśmy „Energią” i zawsze ważna dla nas powinna być właściwa skala uczuć, które będzie dane nam przeżyć.

Nasze życie ma polegać na „przemienianiu”, bowiem sens tej zmiany ma dać nam nową „Prawdę”, do której każdy będzie musiał się ustosunkować.

Dostaniemy nową, bardzo ważną ,,wiedzę". Pytanie tylko co każdy zrobi z tą wiedzą? Nasza uważność i świadomość tego, co będziemy odbierać z „zasadniczo” wyciąganych wniosków.

Patrzmy i słuchajmy, bowiem jesteśmy jak „lustro” i to pozwoli nam zrozumieć te nowe ,,zasady", aby udoskonalić swoje życie i projektowanie w nim pozytywy, a nie negatywy, bowiem sami dla siebie jesteśmy ,,Twórcami".

Czym chciałabym zakończyć ten post - trochę nostalgiczny, trochę smutny i może trudny. Więc teraz pozytywy!

Ci, którzy widzą i czują, wiedzą, że otworzył się czakram ,,Serca Ziemi" przynosząc nam wezwanie do Miłości, do przyglądania się sobie bez oceniania i krytyki, do szanowania naszych braci mniejszych i całej Przyrody! 

To czas, gdy zaczniemy słuchać naszych Serc, a nie tylko głów, patrzmy na świat rzez uczucia i intuicję, a nie tylko za pomocą logiki. Zacznijmy odkrywać naszą prawdziwą tożsamość. Cała nasza moc pochodzi z wnętrza, z naszej Duszy. Niech opadną z Was, jak zwiędłe liście, rożne trudne doświadczenia bezradności, strachu, bycia uległym i poddanym.

Zatrzymajcie nowe, wspaniałe wizje zdrowia, radości czy spełnienia w swoim sercu i nie wątpcie, że uda Wam się je zrealizować! Tego wszystkim życzę bardzo, bardzo mocno! 

Basia


Uwaga: następne blogi przyniosą Wam dużą porcję wiedzy o Waszym Ciele - najlepszym przyjacielu, jakiego macie. Ta nauka może przynieść dla każdego z Was informacje bardzo cenne i potrzebne, aby w zdrowiu cieszyć się Nowym!



Komentarze

  1. Jakie to cenne! Jeden z Mistrzów, Tobiasz, dał taką radę: Gdy nie rozumiesz jeszcze tych przemian i targają Tobą różne wątpliwości, ,,zejdź sobie z drogi". Obserwuj i bądź w tym procesie, a doświadczając go, zrozumiesz! - o właśnie przecież to uważność, zatrzymanie się, o których teraz tak dużo się mówi i podkreśla ich rolę w naszym życiu. Bardzo inspirujący wpis Basiu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz