Niebo słyszą Ci, co umieją słuchać
Czas, który spędziłam bez Was był trudny i nieraz bolesny. Dałam jednak na to zgodę i z każdym dniem pochwalałam i doceniałam ten trudny okres. Na koniec dostałam nagrodę - uleczenie z trudnej choroby i powrót do całkowitego zdrowia.
Dziś zaczynam pisać od nowa - z nowymi pomysłami i przemyśleniami.
Pozwólcie, że jeszcze trochę zajmę się Transformacją, gdyż bardzo, ale to bardzo pragnę, aby jak najwięcej z Was zrozumiało, na czym ona polega oraz że nikogo ona nie ominie - bez bólu lub z nim.
Zapamiętaj - im trudniejsze lekcje, tym ciemniejsze i ważniejsze mądrości z nich wypływające.
Dlatego dziś potrzeba nam nie załamywania się i biadolenia nad sobą, ale pewnej uczciwej retrospekcji, wiwisekcji tego, co już przeżyliśmy i oczekiwania na odpowiedź na pytanie: jak to przeżyliśmy?
Życie jest najlepszym nawigatorem, niejednokrotnie rzuca nas na kolana. Niestety od przeszłości nie można uciec - idzie za nami jak cierń i stale przypomina niezdane egzaminy.
Energia - ona jest najważniejsza i jeśli my nie będziemy dążyć do zmiany, pozostaniemy w tej negatywnej energii, która niestety jest przez wielu akceptowana. Dzisiejszy świat jest pełen konfliktów, okrucieństw, agresji, a relacje między ludźmi pozostawiają sporo do życzenia. Dlatego właśnie energia ma być stale w ruchu, szczególnie w tych czasach.
Tak naprawdę to my stanowimy przeszkodę. Nasze zastałe przekonania, wzorce i schematy oraz kurczowe trzymanie się tego, co nie ma już racji bytu, ale jest znane (a więc bezpieczne) i ogólnie akceptowane. Nie rozumiemy i nieraz nie akceptujemy pewnych systemów wartości, za to chętnie dajemy manipulować sobą i innymi - nie za często wygłaszamy swoje zdanie, przyłączając się do tych, którzy krzykiem, kłamstwem i bzdurnym argumentowaniem narzucają nam własne widzenia.
Tu wtrącę pewien pogląd - proces reinkarnacji odgrywa znaczącą rolę w rozwoju i kształtowaniu każdego z nas.
Słowo o duchowości! Nie wszyscy mają dostęp, inni nie mają potrzeby wchodzić w duchowe doświadczenia. Wielu nie chce z różnych powodów odkrywać tych innych światów. Często boją się społecznego odrzucenia.
Wierzę w to, co widzę. - Takie popularne myślenie zamyka drogę do wyjścia poza schemat. Nie wszystko bowiem może zostać udowodnione. Kiedyś każdy będzie mógł zobaczyć i poczuć.
Nauczono nas hołdować pewnym uznanym schematom myślenia i rytuałom. Nie mówię, że to złe. Na przykład chodzenie do kościoła. Przecież to też jest miejsce, gdzie możemy poczuć coś, nawiązać kontakt z siłą wyższą. Wolimy zaprzeczać pewnym doznaniom, których jeszcze nie rozumiemy i które są na razie nie do wytłumaczenia i zrozumienia przez niektórych (na poziomie materii). jednak każdy z nas doświadcza spraw duchowych. Jeszcze nie potrafimy wytłumaczyć pewnych spraw w sposób racjonalny - nasz umysł pod tym względem jest nieco ograniczony, bo dla niego najważniejsze są zjawiska racjonalne.
Tym, którzy idą drogą miłości, intuicji, można pogratulować, choć wiem, że nie zawsze jest to łatwa droga. Jednak poszerzenie własnej percepcji i postrzegania może dać nam wgląd w rejony, do których racjonalnie myślący człowiek nigdy nie zajrzy i takie widzenie odrzuca.
Chciałabym teraz porozmawiać o Ego, które często jest przeszkodą na drodze do podwyższenia swojej świadomości. Ego wykształciło się na drodze ewolucji doświadczeń i doskonale radzi sobie w obronie swoich praw, do tego jest bardzo inteligentne. Ego cały czas realizuje programy dotyczące walki o dominację, pozycję i przetrwanie, ale przede wszystkim serwuje nam lęk. Czy można to zmienić? Tak, bowiem tak naprawdę Ego nie jest niczym złym, gdyż dostarcza nam masę energii do działania, podejmowania wyznań i tworzenia. Stanie się ono właściwym narzędziem w Waszych rękach, gdy zapanujecie nad nim, ale też dzięki dystansowi i nieutożsamianiu się z nim. Bowiem słuchając go i jego podpowiedzi wyda Ci się, że jesteś nieomylny, pełen światła, lepszy od innych. Mogą też do tego dojść niepotrzebne i szkodliwe wizje.
Czy to wszystko będzie łatwe? Nie można rzec, że tak. Bowiem wielu z nas nie potrafi być we właściwym kontakcie z samym sobą. Energia ma służyć nam, niestety jest ona w dużej mierze rozstrojona, gdy błądzimy i nie mamy planu na siebie i życie.
Wiele, wiele lat w pocie czoła pracowaliśmy na opinię o naszym społeczeństwie i fałszywe świadomości rozróżniania dobra i zła. Patrząc na dzisiejszy świat trudno powiedzieć, że droga do zmian będzie łatwa, bowiem zło, które wpuściliśmy do swoich przekonań wcale nie będzie chciało nas opuścić.
Nasze myśli tworzą nasz własny świat i przestrzeń wokół nas. Pamiętajcie słowa: Myśl jest twórcza. No właśnie! Przyjrzyjcie się własnym przekonaniom. Czy już rozumiecie Wasze złe myślenie? Zostało ono przekazane innym i musicie oczekiwać tego samego w zamian.
Tak naprawdę to, co Was drażni w innych, jest w Was samych i jak w lustrze możemy zobaczyć to, czego w sobie nie lubimy, nie akceptujemy i wypieramy.
Zdaję sobie sprawę, że wiele osób w tych czasach zmian, nie wie, w którą stronę iść i w co wierzyć. Żartobliwie ujął to jeden z polityków, mówiąc: Nie można być z mlekiem, a jednocześnie przeciw krowom.
Droga mocy jest drogą miłości, szacunku dla wszystkich istot i prawa do bycia szczęśliwym. Jest możliwością rozwoju i zmiany swojej rzeczywistości poprzez akceptację siebie. To nie będzie łatwa droga, choć jej reguły są proste. Bowiem każde działanie będzie przynosić natychmiastową reakcję. Gdy zaczniesz dawać miłość światu, otrzymasz miłość od Wszechświata.
Żyjemy na granicy dwóch światów: wewnętrznego - marzeń, snów, wyobraźni, pamięci oraz zewnętrznego - materii, zmysłów, środowiska. Te obie rzeczywistości przeplatają się ze sobą tworząc naszą przestrzeń doświadczania, choć zdarza się, że ludzie uciekają w stronę wewnętrznej duchowości lub skrajnego materializmu. Te obie postawy mogą w konsekwencji doprowadzić do zaburzeń psychicznych i fizycznych niedomagań.
Jako ludzie spaliśmy długo, a budzimy się powoli. Nikogo jednak nie należy przyspieszać, każdy ma swoje tempo i sam decyduje, czy chce się obudzić. Mrok rozprasza się powoli, a człowiek staje się emanacją światła. W ten sposób zaczynamy tworzyć prawdziwy świat, już nie walczymy, wszystko przychodzi samo - to, co najlepsze dla nas.
Gdy stajemy się światłem stajemy się też jego narzędziem, bo widzimy światło w innych, mamy odwagę budować życie w prawdzie (własnej), odpowiedzialnie, gdyż światło jest wolnością od kłamstwa, dominacji i lęku.
Czy jednak zdajemy sobie sprawę, kim tak naprawdę jesteśmy i co determinuje nasze życie? Chcemy być kimś, lecz nie wiemy kim, coś gonimy, ale co? Żyjemy w niskich wibracjach, co nie pomaga nam wybudzić się ze snu. Męczy nas walka o przetrwanie, lecz nie potrafimy wyjść z tego zamotania w iluzję.
Czas przed nami to czas szukania i tworzenia własnej prawdy, tożsamości. Wszystko będzie przyspieszać, a naszym zadaniem jest odkryć co nas więzi.
Wchodzimy w czas, w którym będziemy musieli dokonywać różnych wyborów, mających ogromny wpływ na nasze myślenie. Życie będzie przyspieszać, a nasze myśli i pomysły będą realizowane bardzo szybko. Każdy z nas będzie musiał przejąć kontrolę nad własnym życiem.
Źródłem, z którego będziemy czerpać moc i energię stanie się miłość, stanowiąca ogromne pole energetyczne.
Oto prawda na te czasy: Człowieku, co myślisz, to tworzysz, co tworzysz, tym się stajesz. Czym się stajesz, to wyrażasz. Co wyrażasz, tego doświadczasz. Czego doświadczasz, tym jesteś. Czym jesteś, to myślisz. Koło się zamyka.
Nasze wybory dokonywane teraz i nasze myśli stanowić będą silny motyw, kierunek, jaki wybierze ludzkość, aby tworzyć nowe życie.
Dlaczego z uporem maniaka o tym piszę? Bowiem nigdy ludzie nie mieli takiej szansy na pozytywną zmianę. Jeżeli jednak jej nie dokonają, sprawdzi się powiedzenie co zasiejesz, to zbierzesz.
Światy, które przed nami się otwierają, to światy wyobraźni, coraz większej świadomości i ogromnej wiedzy do przekazania. Wreszcie też zaczniemy dostrzegać jak dużą rolę odgrywać powinna uczciwość, szacunek dla innych i dbałość o Matkę Ziemię.
To też czasy, gdy powinniśmy umieć wykazać się odwagą i bezkompromisowością, aby ukazywać świat w nowym świetle. Wiemy chyba, że różne środki masowego przekazu mają monopol na własne prawdy. Wielu też jest takich, którzy karmią się Waszym strachem i wykorzystują niewiedzę, co pozwala im mieć kontrolę.
Kocham i doceniam samego siebie ciesząc się życiem. - Powtarzajcie sobie te słowa - wzmocnią one Waszą pewność siebie i wyzwolą coraz więcej pozytywnej energii.
Pamiętajcie - nikt nie ma prawa ani mocy, by Wami sterować - Waszymi uczuciami czy losem. Bowiem gdy poddasz się temu, łatwo staniesz się celem cudzych manipulacji. Zawsze miejcie dystans do pewnych słów i sytuacji. Dlatego tak bardzo potrzebujemy przestrzeni i wolności, abyśmy nie stali się więźniami cudzych oczekiwań.
Jest taki mądry aforyzm: Czuję siebie, akceptuję siebie, przyjmuję siebie. Powtarzajcie go często, a zacznie działać cuda.
Ci, którzy mają dar widzenia, mogą wizualizować spływające z góry białe światło, które oczyszcza i harmonizuje to wszystko, co się dzieje oraz Was.
Na koniec pewne prawdy:
1. Podstawowym prawem natury jest przemijanie, gdyż życie polega na zmianie i przechodzimy bowiem i przez światło, i przez ciemność, przez miłość i nienawiść, budowanie i niszczenie.
2. Na drodze ewolucji nieraz jesteśmy kształtowani przez cierpienie.
3. To, co powoduje zmianę w nas samych to myśli, emocje. Popracujcie nad nimi uczciwie.
I kluczowe elementy tej zmiany:
Wybaczanie - to nieraz trudna, ale bardzo ważna część tej Wielkiej Zmiany. Oczyszczenie nas i przywrócenie do światła zależy od tego, na ile zaangażujemy się w ten proces - przebaczanie innym, ale też sobie. Tu najprostszy sposób przebaczania: wizualizacja takiego duchowego oczyszczenia pod prysznicem. Wyobraź sobie, że wraz z wodą spływają z Ciebie wszelkie nieczystości, urazy, winy czy złość. Jedną z bardzo ważnych spraw w naszym życiu ma być życie w wewnętrznej harmonii w stanie odprężenia ciała i umysłu.
Każdy z Was może też wybrać sposoby równoważenia czakr i całego ciała, i naprawdę nie są to jakieś ,,szatańskie" sztuczki, za to doskonałym sposobem na poprawę sprawności ciała i umysłu.
Może trudno uwierzyć, ale już samo zwrócenie uwagi na obszar bólu powoduje przepływ do niej energii życiowej.
Jest takie powiedzenie: Tylko myślący człowiek przeżywa swoje życie, bezmyślny przechodzi obok.
Parę słów wyjaśnienia o moim procesie zmian:
Tak, doświadczyłam bólu i wcale nie był on mały. Zrozumienie, dlaczego tak się dzieje, jest ważne. Jest on związany z Przemienieniem i Oczyszczeniem. To czas, abyśmy stali się istotami światła. Ten proces nie zawsze jest łatwy, gdyż zachodzą w nim duże zjawiska - znoszenie bólu i jednocześnie obserwowanie tego procesu, jako ciekawego doświadczenia. Prawda jest taka: postarajcie nie skupiać się głównie na bólu, ale raczej na tym, co on chce Wam przypomnieć. Poświęćcie na to chwilę refleksji.
Pamiętajcie - wszystko na tym świecie jest względne, nic nie jest całkiem dobre ani całkiem złe. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób o czymś myślimy. Nie istnieje tzw. prawda obiektywna - wszystko zależy od interpretacji.
Teraz zadam pytanie: Jaki był cel naszego poświęcenia się na Ziemi? Co mamy do zrobienia?
Odpowiedź jest prosta: Wzrastanie i rozwój.
Każdy z nas ma jedyną i niepowtarzalną drogę do osiągnięcia Pełni. Czy jest to łatwe? Nie do końca, bowiem większość ludzi wcale nie chce znać Prawdy, która stoi w konflikcie z ich Kłamstwem.
Stworzyliśmy sobie iluzję, że jest tak, jak my to sobie wyobrażamy. Nie jesteśmy świadomi zmian i cudów, które się ciągle zdarzają, wzorujemy się na czymś, co nie jest nasze.
W ten sposób okłamujemy samych siebie, przyjmując nasze pragnienia za rzeczywistość. chcąc wchodzić na coraz wyższe stopnie rozwoju, trzeba też nauczyć się odczytywać znaki, jakie stale wysyła nam Wszechświat. Każdy człowiek ma połączone ze sobą dwa pierwiastki: ducha i duszę. Duch daje nam rozum i siłę, a dusza zrozumienie i mądrość. Co z tego wynika? Te dwie rzeczy pokazują nam pewien kodeks postępowania, który prowadzi nas przez życie i, jeśli na to pozwolimy, jest procesem samodoskonalenia każdego z nas.
Jednak aby ten proces zaistniał musimy chcieć widzieć, słyszeć i czuć.
Praca w okresie zmian nie jest łatwa, ale czy mamy inny wybór? Raczej nie. Jednym z naszych wyborów będzie zamiana strachu na odwagę.
Jesteśmy niepodobni do siebie, mamy różne drogi, inne systemy informacyjne, które powinniśmy stopniowo porządkować i poszerzać, a wówczas nasze zasady rządzące życiem staną się dla nas zrozumiałe.
Tak więc sobie rozważam różne sytuacje i chciałabym, aby choć jakaś część tych moich rozmyślań komuś się przydała.
Choć jak mówi Adamus Saint Germain - bycie nauczycielem dla innych jest bardzo trudne. Wybór należy do Was - choć droga światła jest już wytyczona i wybór jest jeden - ciemność lub światło.
Na tej drodze będą ważne słowa i pewne prawdy, a dwa najważniejsze przesłania to akceptacja i przemienienie.
Moi Drodzy - proces Transformacji jest procesem trudnym i złożonym z wielu aspektów. Pozwólcie więc, że od czasu do czasu ten temat będzie poruszany.
A inne tematy? Ich też będzie sporo! Będziemy rozmawiać jak wspomóc się w tych czasach i jakie metody holistyczne możecie bezpiecznie stosować - a jest ich sporo
Możecie w to nie wierzyć, ale jesteśmy ludźmi mocy i potrafimy rozświetlać własną rzeczywistość, a ten magiczny włącznik jest w naszym sercu, bowiem to ono jest centrum energetycznym każdej istoty. Jest projekcją źródła i jego siłą, a one budują świat i rozjaśniają mrok.
Zakończę więc na tym, życząc wszystkim właściwych wyborów i miłości do siebie i świata.
Bardzo ciepło pozdrawiam
i zapraszam do czytania następnych postów!
Basia


Cieszę się na ten powrót ❤️ i na pewno będę tu zaglądać! 🫶🏻
OdpowiedzUsuń